Był Golf jest Kalahari. Co byście woleli? Kalahari? Brzmi jak japońska wyścigówka?
Ta opowieść będzie o naszym najlepszym czytelniku (napewno, nikt nie wie
o kim mowa, ale to taki szczegół). Zgodnie z naszym nowym regulaminem, możemy tylko powiedzieć że jest nim
Konrad F. Przejdźmy do rzeczy. Nasz główny bohater jeszcze nie dawno poruszał się po naszych wspaniałych drogach
Volkswagenem Golfem po liftingu. Samochód taki sobie, jedyne co go wyróżniało to chyba playlista Konrada, a
mianowicie Rubik (w końcu przy takiej muzie to ciężko zauważyć kiedy mamy 150km/h na liczniku) i takie klimaty!
Jednak nasz czytelnik popsuł ..............
|
wycieraczki! A jak Wam wszystkim zapewne wiadomo, w Polsce z niesprawnymi
wycieraczkami jeździć nie wolno! Przecież za takie wykroczenie grozi nam 30 punktów karnych oraz
mandat o wysokości 15cm (bez skojarzeń! - czytaj tysięcy). W ten oto sposób auto trafiło do warsztatu.
Wymiana wycieraczek bardzo skomplikowana, a więc mechanicy musieli rozebrać samochód na części.
Niestety, jak się później okazało, z jego złożeniem był większy problem. Jednak dla Polskich mechaników
nie ma nic trudnego! Dzięki nim powstał Kalahari, którego poźniej nazwano Kalahari X550! (ze względu na
wszelkie udogodnienia). ..............
|
Możecie go obejrzeć na poniższym zdjęciu!
 Klik aby powiększyć.
|
Wszystko pięknie, nasz ksiądz jest
w 100% zadowolony! Teraz podczas podróży nie musi już robić przerw na toalete! Jednak pozostał jeden problem.
|
Wycieraczki dalej nie są sprawne, a raczej wręcz ich nie ma. Czyżby mechanicy nie umieli ich wymienić i
chcąc pozbyć się problemu poprostu je usunęli? Czekamy na wasze pomysły w poniższej ankiecie z inteligentnym
pytaniem!
Płoszu
|